Ostatnio miałam do przejścia drogę wysłaną gwoździami potłuczonym szkłem i rozgrzanym węglem. Dałam radę, ale dotarło do mnie że od śmierci tatki nie potrafię już płakać. Może być mi niesamowicie żal mogę być okropnie przygnębiona ale łza jest mi już obca. Byłam na pogrzebie, na pierwszym pogrzebie od śmierci tatki. Bałam się go niesamowicie ale wiedziałam że nie może mnie tam zabraknąć. Głównie dlatego że wiem jak jest ciężko w takich chwilach i jak mocno człowiek pragnie w tych chwilach wsparcia. K. wsparcie jakie mam Ci do ofiarowania jest niemierzalne, jest ogromne jak wszechświat a ja jestem studnią z której możesz nieustannie pić. Ofiaruję Ci wszystko to co ja otrzymałam od osób mi bliskich 5 czerwca 2014 roku. Wiem że tego potrzebujesz. Wiem też, że potrzebujesz kawy zrobionej przeze mnie, śniadania do łóżka, krzątania się po kuchni, brudnych garów w zlewie… ale ja nie mogę bić ciałem z Tobą cały czas, chociaż chciałabym poleżeć w łóżku i pogapić się z Tobą na sufit do godziny 16:00, chciałabym zjeść z Tobą śniadanie, i chciałabym żebyś wiedziała że piętro niżej wstała wcześniej P i robi właśnie porządki. Że jak zejdziesz po schodach na dół to będę już łazić Ci po domu jak u siebie.

Rozumiem, pomogę byłam jestem i będę. Choćby świat miał zwariować, choćby wszyscy obrócili się przeciw Tobie ja zawsze będę trzymała Twoją stronę nawet jeśli będziesz głupio robić. Byle tylko osłodzić Ci to co przeszłaś, bo to świadectwo Twojej siły. Siłaczko.

Pogrzeb był ciężki do zniesienia. Cięższy niż wszystkie te na których byłam przed śmiercią tatki. Trumna, szelest kwiatów, czarne ubrania, chłód kościoła, trąbka, modlitwy… wszystko to co przywołuje różne wspomnienia o których często chce się zapomnieć. Byłam nieustanie przy Tobie. Z cichymi słowami modlitwy na ustach wpatrywałam się z Ciebie cały czas. Chciałam żebyś czuła moją obecność, chciałam żebyś wiedziała że jestem blisko. Moje ciało pojechało do pracy ale serce, ogromne serce zostało u Ciebie, w Twojej kuchni w Twojej sypialni i na tarasie. Zawsze jestem tam gdzie jesteś Ty. Niezależnie od wszystkiego.

„Ludzie, których kochamy, zostają na zawsze, bo zostawili ślady w naszych sercach”