Wyjdź z siebie i popatrz. Co widzisz? Łatwo współczujemy innym, ale czy inni współczują nam? Spójrz obiektywnie na siebie i zobacz: czy nie bierzesz na siebie zbyt dużo? Czy inni cię doceniają? Czy ktoś cię wspiera? Oceń to uczciwie, a jeśli okaże się, że szala przechyla się na twoją stronę – odpuść trochę.
Znajdź w sobie troskę o siebie. Dbasz o innych, ale może w pierwszej kolejności zadbaj o siebie? Czy musisz zawsze brać zastępstwo w pracy za koleżankę, która nigdy nie robi tego dla ciebie? Czy zawsze warto ustępować innym w autobusie? Zapytaj o to siebie i rozejrzyj się. Ty też masz prawo kimś się wysłużyć raz na jakiś czas. Kto powiedział, że zawsze musisz być perfekcyjną altruistką o ekstremalnie rozwiniętej empatii? Nie pozwól wejść sobie na głowę, nie musisz zawsze ustępować siostrze czy bratu, nie zawsze musisz być miła. Daj sobie prawo na mówienie „nie”, „zobaczymy”, „nie teraz”. Bądź swoim najlepszym przyjacielem. W chwili, kiedy przestaniesz radzić sobie z problemami, wyobraź sobie, że doradzasz swojemu przyjacielowi…Co byś mu powiedział, gdyby miał taki kompleks jak ty?

Pozbądź się poczucia krzywdy lub winy. Wybacz sobie lub innym.