Cześć, to ja. Znowu ja. Przychodzę do Ciebie bo muszę się wygadać, wysłuchaj mnie a jeśli jeszcze potrafisz to pomóż. Chcę Cię poprosić o odrobinę siły bo mi jej zabrakło.

Tato, paradoksalnie, chociaż bardzo tęsknię za Tobą i za tym co było to jednocześnie tylko dzięki Tobie nie boję się przyszłości. Dziękuję Ci tatko że byłeś, dziękuję za stabilizację i uczucie twardego gruntu pod stopami, za tym tęsknię teraz najbardziej. Za Twoją obecnością surowością i pewnością co do każdego słowa. Za tym, że mogłam iść Twoim śladem bez wahania, z zamkniętymi oczyma, teraz jest inaczej… teraz muszę pilnować się na każdym kroku, by nie wręczać innym broni w dłoń.
Pokochałeś mnie i nauczyłeś, że można żyć dalej, choćby ból i smutek wydawał się nie do zniesienia.

Czasem zdarza mi się obejrzeć przez ramię i Cię zawołać.
to już rok i trzy miesiące. co było z nami rok temu.

Peace,P.