rozpoczynam trzeci dzień, wczoraj myślałam że pęknę. Udało mi się wygrać jedną z pierwszych bójek z samą sobą. Nie czuję, ale widzę efekty widzę już z tego tytułu profity. Jeszcze teraz pilnować się i uniknąć niepożądanych efektów ubocznych a będę na pozycji wygranej.

Niby głupota… a taka ciężka do przetrawienia :)

poniedziałek. ała.

PEACE&LOVE
P.

P.S. jestem na takim etapie, że wszędzie ich widzę, są WSZĘDZIE !