pierwszy raz od śmierci taty czuję w środku taką radość, że nie mogę jej wytrzymać. Jest przejmująca obezwładniająca i rozpierająca. Mała mapa marzeń coraz lepiej wygląda z wykreślonymi punkcikami. Ja JUŻ czuję spełnienie. Czuję jak skóra mi się rumieni i nachodzi na nią „gęsia skórka”. Jestem zaciekawiona, zainspirowana i zniecierpliwiona. Tak bardzo tego chciałam. Niedawno jedno małe marzenie spełniłam i nagle tu kolejne, chciałabym wyrazić słowami co czuję ale ta radość jest tak ogromna że blokuje mój słowotok. Mam ochotę po prostu skakać i wszystkich tą radością zarażać. Czuję tę radość w każdej mojej nawet najmniejszej kosteczce. Uwielbiam to uczucie, kiedy spotykam się z tak szczerym uśmiechem w moją stronę i uznaniem. Kiedy widzę w oczach rozmówcy to, czego na ogół u ludzi nie spotykam.

Tatko, trzymaj kciuki ! Dziękuję. Strasznie Cie kocham i żałuję że nie mogę tej radości z Tobą podzielić. Opiekuj się mną… potrzebuję tego :)