Rzadziej lub częściej każdy z nas czuje bezsilność wobec rzeczywistości która nas otacza. Kobiet odeszła, przyjaciel wyjechał, kłótnia z rodziną, zepsuty samochód, złe samopoczucie, porażka w pracy, z każdej strony naciski. Zaczynasz przewidywać własne klęski, oczywiście prowokując je nieświadomie, tracisz kontrolę i wiarę w siebie. By człowiek mógł dać świadectwo swojej unikalności musi mieć w sobie siłę. Nikt się z nią nie rodzi. To raczej nauka dojrzałości i siła podążania własną drogą. Czasem szeroką i prostą ale nierzadko krętą i wąską.

Wyostrzają Ci się zmysły na sprawy które wcześniej wydawały się głupie i małostkowe. Zatraciłeś na nie uwagę bo wiecznie coś innego było ciekawsze. Znajdujesz w sobie przekonanie że przeciwstawienie się wszystkiemu co do tej pory Cię irytowało nie jest trudne. Wystarczy to skończyć i tyle. Zaczynasz robić to, czego sam chcesz. Coś co wewnętrznie odbierasz jako dobrą drogę – pomimo przeciwności i opinii. Dorastasz do bycia dojrzałym. Wartościujesz życie i stopniujesz szczęście, po to by spełnić swoje małe wewnętrzne potrzeby. Każdy z nas tę siłę szuka gdzie indziej – jedni w religii, drudzy w miłości a jeszcze inni w pracy. Ale jeśli już ją osiągniesz, czujesz wolność. Czujesz, że sam decydujesz o sobie i ostatnie słowo należy tylko do Ciebie. To rewelacyjne uczucie kompletności i autonomiczności. Obserwujesz swoje otoczenie i dostrzegasz jak wielu ludzi tkwi w tej klatce. Jak wielu ludzi czuje przynależność do grupy tylko i wyłącznie pod presją strachu przed samotnością, Jak wielu ludzi robi coś, czego nie lubią – bo grupa tego wymaga. Zacierają się w nich te cechy które stanowią o ich unikalności i czynią a nich ludzi barwnych.  Ale czy to wszystko jest tego warte ? Życie ocenia każdego po kolei. Na końcu rozejrzysz się wokoło i zobaczysz, że Twoja GRUPA solidarnie się na Ciebie wypięła.  Dlatego idź własną drogą i nie dbaj o to co pomyślą inni. Inni to tylko postaci które jak w każdej bajce wreszcie znikają. A Ty zostajesz. Im prędzej to pojmiesz tym lepiej dla Ciebie. Szanuj siebie, pielęgnuj swoje wnętrze, i hoduj w sobie siłę. Ona pozwoli Ci zachować w sobie to piękno które każdy z nas ma. Zachowaj w swoim sercu trzy osoby które w Twoje życie wniosły jak najwięcej… te, z którymi przeszedłeś nie tylko najciemniejszy las ale i patrzyłeś w najjaśniejsze i najczystsze niebo. 

 

 

Przyjemność sprawiało mi coraz lepsze rozeznawanie się w samym sobie, wzrastające zaufanie do własnych moich snów, marzeń, myśli i przeczuć, oraz rosnąca świadomość siły, jaką w sobie nosiłem.

Hermann Hesse