W poniedziałek zaczynam walkę z tym co mnie męczy, rozpoczynam walkę z samą sobą… po przemowie mamy, po jej psychologicznym podejściu do mnie i wyjaśnieniu mi kilku spraw obiecałam sobie i jej, że zacznę o siebie dbać. Ale najpierw zabiorę się za to co się dzieje ze mną teraz. Czuję się kiepsko… nie jestem w formie i moje „nie jestem w formie” utrzymuje się od dłuższego czasu. Czas zgłosić się z tym do lekarza, bo mam wrażenie że żarty się skończyły. Jeśli nie umiem już tego ukryć, to znaczy że musi być źle. Jeśli mama pyta „dziecko, co Ci jest?” to znaczy że nie ma już drogi powrotnej. Nie mogę się już wrócić i wmawiać sobie, że to przejściowe. Bo to nie jest przejściowe doskonale o tym wiem. Żeby się tylko utrzymywało byłoby jeszcze ok, ale się pogłębia… i wymyka mi się to z pod kontroli. Wcześniej znałam swój organizm… znałam jego zagrania. Wiedziałam że coś mnie pobolewa nie bez przyczyny i wiedziałam że to wynika z mojego chwilowego zaniedbania. Ale teraz ? nie rozumiem go w ogóle. Nie gramy w jednej drużynie, a powinno być odwrotnie. Musimy na nowo się zgrać, zacząć wszystko od początku. Ale sami nie damy radę. Ktoś musi nam w tym pomóc i to jak najprędzej, bo zaczyna się etap kiedy to ja sama o siebie zaczynam się już bać. Pierwszy raz w swoim krótkim życiu zaczynają przechodzić mi przez głowę głupie myśli, które od dwóch miesięcy staram się przegonić, albo zamieść pod dywan. Tak, boję się. Ktoś by powiedział że późno… też tak myślę – trochę za późno.

W poniedziałek jest dzień dla nas. Jest dzień kiedy musimy porozmawiać i ustalić kilka zasad. Ale przy pomocy mediatora, inaczej się już nie dogadamy. Jeśli zaczniemy grać w jednej drużynie będzie nam łatwiej. Mi będzie lżej, wreszcie może przestanę się z tym męczyć… Przestanę nad tym dumać i to analizować. Po prostu to sprawdzę i będę wiedziała. Będę wiedziała czy nadaję się jeszcze do czegokolwiek sensownego :). Za często to piszę – ale życie nas zaskakuje. Oby ta niespodzianka okazała się miłą. Miłą i pocieszającą.

 

W górę szkło, za ZDROWIE.

.P.

.M.

stylowi_pl_inne_25829262