Niech bal się rozpocznie i trwa do końca świata, Witaj i baw się dobrze, tu masz szampana… proszę poczęstuj się, tam parkiet, a tu orkiestrę która będzie nam przygrywać. Na piętrze możesz wybrać kreację, albo frak w którym na balu zechcesz wystąpić. Mnie nie będzie, na zaproszenie muszę odpowiedzieć odmownie, nie mogę się tym razem na nim pojawić ze względów prywatnych – zmądrzałam i takie imprezy nie dają mi już takiej radości. Ale bawcie, się niechaj bal się nie kończy ! jak mawiają mędrcy – Show must go on !

Ludzi nie zmienisz, ale siebie możesz. Cześć, kłaniam się. To ja : Nowa, silna, arogancka i asertywna. Ma to swoje dobre i złe strony. Jak wszystko.

Przede wszystkim – jestem zdrowsza, bo przestałam się przejmować i zaprzątać sobie głowę rzeczami na które nie mam wpływu. Nie robię nic, co na pierwszy rzut oka wydaje się dobre a w ostateczności kończy się fiaskiem. Nie szarpię się już z wieloma sprawami, puszczam je wolno i daje im do tego kopa w dupsko. Bo czuję że tak będzie najlepiej i nie wiem skąd mi takie myśli przychodzą, ale wiem że dają mi spokój. Może to Ty tato po cichu mi doradzasz ? :) jeśli tak – dziękuję.

 

.P.