Ponad moje siły. Wszystko wyjaśnione i myślę że bez niedomówień, zignorujesz ? ok… akceptuję to. Więcej w tej sprawie nie napiszę i nie powiem bo nie mam nic do dodania. Kolej na Twój ruch żuczku, do tanga potrzeba dwojga, sama tańczyć nie chcę.Nic na siłę i wbrew Tobie. Możesz odpuścić chociaż bardzo tego nie chce. Takie sytuacje nie powinny wpływać na nasze relacje aż tak intensywnie. Burzliwa ta relacja ale takiej właśnie przyjaźni mi potrzeba. Temperametnej, porywczej i pobudzającej każdy neuron. Niech Twój rozsądek pozwoli Ci się odezwać. Bo teraz kolej na Ciebie, nie popełniaj tego błędu kolejny raz.

 

______________________________________________________________________________________________________

 

Życie nas zaskakuje, ale niektóre granice zawsze będę mocno zaznaczać bo zbyt wiele dla mnie znaczą. Są filarem i kotwicą dlatego nie mogę ich utracić. Posady są najważniejsze bo mój świat się na nich opiera. Mały intymny spokojny, ciepły pachnący ciszą ukojeniem i słońcem. Pomimo że żaden ze mnie domator to akurat do upadłego będę bronić tych filarów które na tym świecie mnie postawiły nie raz na nogi i ukształtowały mój charakter.

 

Mamo kocham Cię mocno i bardzo za Tobą tęsknię. Za twoim słońcem, spokojem i ukojeniem. Dziękuję za rozmowę, wsparcie, pocieszenie i dawkę siły… skąd ją bierzesz ? nie wiem ale jesteś niesamowitym człowiekiem i nie wiem jak mogę odwdzięczyć Ci się za to wszystko. Dwa słowa z Twoich ust i studzisz we mnie każdą złą emocję, posypujesz na koniec to wszystko szczyptą ciepła które czuję nawet przez telefon. Nie zostawiaj mnie i zostań ze mną na zawsze.

 

Tato, pomóż !

 

Jestem jebnięta ? pewnie… nie kryję się z tym. Mnie się albo kocha, albo nienawidzi.

 

7 dni i poczuję zapach słońca, mojego słońca. Tak bardzo się cieszę.

 

Peace !

.K. Dziękuję, i pamiętaj… dobry uczynek do Ciebie wróci z siedmiokrotnie większą siłą. Wczorajszy zaliczam do jak najbardziej dobrych.

-Poproś o pomoc, a ja Ci pomogę.

-wiem.

.P.