Archiwum dla Sierpień, 2014

Ponad moje siły. Wszystko wyjaśnione i myślę że bez niedomówień, zignorujesz ? ok… akceptuję to. Więcej w tej sprawie nie napiszę i nie powiem bo nie mam nic do dodania. Kolej na Twój ruch żuczku, do tanga potrzeba dwojga, sama tańczyć nie chcę.Nic na siłę i wbrew Tobie. Możesz odpuścić chociaż bardzo tego nie chce. Takie sytuacje nie powinny wpływać na nasze relacje aż tak intensywnie. Burzliwa ta relacja ale takiej właśnie przyjaźni mi potrzeba. Temperametnej, porywczej i pobudzającej każdy neuron. Niech Twój rozsądek pozwoli Ci się odezwać. Bo teraz kolej na Ciebie, nie popełniaj tego błędu kolejny raz.

 

______________________________________________________________________________________________________

 

Życie nas zaskakuje, ale niektóre granice zawsze będę mocno zaznaczać bo zbyt wiele dla mnie znaczą. Są filarem i kotwicą dlatego nie mogę ich utracić. Posady są najważniejsze bo mój świat się na nich opiera. Mały intymny spokojny, ciepły pachnący ciszą ukojeniem i słońcem. Pomimo że żaden ze mnie domator to akurat do upadłego będę bronić tych filarów które na tym świecie mnie postawiły nie raz na nogi i ukształtowały mój charakter.

 

Mamo kocham Cię mocno i bardzo za Tobą tęsknię. Za twoim słońcem, spokojem i ukojeniem. Dziękuję za rozmowę, wsparcie, pocieszenie i dawkę siły… skąd ją bierzesz ? nie wiem ale jesteś niesamowitym człowiekiem i nie wiem jak mogę odwdzięczyć Ci się za to wszystko. Dwa słowa z Twoich ust i studzisz we mnie każdą złą emocję, posypujesz na koniec to wszystko szczyptą ciepła które czuję nawet przez telefon. Nie zostawiaj mnie i zostań ze mną na zawsze.

 

Tato, pomóż !

 

Jestem jebnięta ? pewnie… nie kryję się z tym. Mnie się albo kocha, albo nienawidzi.

 

7 dni i poczuję zapach słońca, mojego słońca. Tak bardzo się cieszę.

 

Peace !

.K. Dziękuję, i pamiętaj… dobry uczynek do Ciebie wróci z siedmiokrotnie większą siłą. Wczorajszy zaliczam do jak najbardziej dobrych.

-Poproś o pomoc, a ja Ci pomogę.

-wiem.

.P.

fak

kółko wzajemnej adoracji, rozmowy o mnie beze mnie. Raz, dwa, trzy czterdzieści… do porzygu. Jesteś wspaniała, miękka, słaba beznadziejna. Fak dis szit. Nie słaba ale silna. Sytuacja przyciska mnie mocno nadal ale nie wie nikt co się dzieje z człowiekiem jak umiera mu ktoś na rękach… mineło 2 miesiące a czuję nadal jak mi z tym ciężko… to nie przeziębienie to nie przechodzi po tygodniu. Kurwa to nie przejdzie nigdy ! zrozum ! mam ochotę krzyczeć ze złości. Nic o mnie beze mnie ! i koniec. Nie potrzebuje dupowłazów i słodzenia. Jestem taka jaka byłam wcześniej tylko cięższa o 300 ton. Cięzar który na mnie opadł oby opadł na was jak najpóźniej. Nie chce współczucia i kombinacji. Kurwa zachowujcie sie normalnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa

odwiedziny, pierwszy raz.

Cześć Tato, chciałabym Ci podziękować za odwiedziny. Czułam Cię obok bardzo wyraźnie. Przepraszam że tak późno ale sam najlepiej wiesz jak jest. Kocham Cię i strasznie za Tobą tęsknię. Pomimo naszych przebojów i cholernie ciężkich chwil, chcę, żebyś wiedział że zawsze robiłam wszystko to, co w mojej mocy by nie skończyło się to w ten sposób. Może przeoczyłam coś ważnego… może o czymś zapomniałam, może przegapiłam jedną z furtek która okazałaby się tą właściwą. Przepraszam Cię za to. Pomóż mi, przyjdź do mnie. Przyjdź i mnie uspokój, strasznie się o Ciebie martwię i Cię potrzebuję. Jak Ci tam jest ? Opowiedz mi jak się czujesz, kogo spotkałeś ? Odwiedź mamę, porozmawiaj z nią bo ona też tęskni i jestem pewna że czeka na Ciebie. Nie uciekaj mi nigdy z pamięci, i nie pozwól żeby zamazał mi się w pamięci Twój obraz, nie pozwól żebym nie potrafiła przypomnieć sobie Twojej barwy głosu. Bądź ze mną zawsze i wszędzie. Nie zostawiaj mnie. Mam nadzieję, że dumny jesteś z mojego dyplomu. Jak tylko wrócę, przyjdę do Ciebie i przeczytam Ci swoją pracę, bo wiem że czekałeś na nią.

 

Kocham Cię. Dlaczego tak mnie zostawiłeś.