dzisiaj, dopiero dzisiaj znalazłam w sobie odwagę żeby zmierzyć się z najbliższą przeszłością. Żeby zmierzyć się z symbolami, skojarzeniami, wspomnieniami. Serce kołacze mi jak oszalałe. Staram się samej sobie powiedzieć – „nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa, to jeszcze nie koniec”. Sama nie wiem co mam tu napisać… słyszę co leci z głośników i czuję się strasznie… chciałabym poczuć Twój zapach i Twoje dłonie. Chciałabym się przytulić, zapomnieć, przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego. Nie… jeszcze nie potrafię z tym sobie poradzić, chyba za ciężkie to wszystko dla mnie.

 

Tęsknię za Tobą i to okropnie… nie mam odwagi nawet napisać Ci o tym w sms’ie. Wróć i powiedz mi, że to był żart albo wróć i oddaj mi kawałek mojego serca.

 

Będę tu czekać.