Kochani, mamy za sobą pierwszy miesiąc tego nowego, 2014 – tego roku. Jak dla mnie pełen porażek i wyzwań, pełen zmian i obfity w podstawowe decyzje które powinny zostać podjęte już dawno. Jak to powiedział pewien mędrzec ? „Po co dalej pić to samo piwo
Kiedy czujesz, że uleciał gaz?”

Cieszę się z decyzji, cieszę się ze zmian, patrzę z uśmiechem w przyszłość i zostawiam za sobą ten okropny styczeń. Był dla mnie strasznie ciężki i wkraczam w luty pewnym krokiem. Ten rok będzie nasz… tak, będzie nasz. Złe myślenie przyciąga złe sytuacje… pozytywy się lubią dlatego… MYŚLCIE POZYTYWNIE. Każdy z nas doświadcza, bo po to jesteśmy stworzeni uczymy się, by za kilka lat obejrzeć się z sentymentem za siebie i uśmiechnąć w ukryciu. Ciągle za czymś gnamy i coś gonimy. Jak nie szczęście to pieniądze jak nie pieniądze to stabilizację.
Gonimy króliczka, którego (jak wszyscy wiedzą) i tak nie dogonimy. Wyzwania nas budują, samotność uszlachetnia a cierpienie uczy pokory.

 

To co spotyka nas teraz, procentuje w przyszłości. Są wartości o które należy walczyć do samego końca ale nie za wszelką cenę. Starajcie się odcinać od przykrych sytuacji, pomagajcie innym i pozwólcie pomagać sobie.

 

Nowy rok, to podobno jakieś postanowienia, moje to przede wszystkim być lepszym człowiekiem. Nauka i spełnienie w każdym aspekcie życia – każdym. Czeka mnie rok zmian… zacieram ręce i czekam na nie z niecierpliwością… przybywajcie, jestem gotowa ! :)

 

 

Pokój i Miłość.

Niewiele mamy czasu, niewiele mamy łez,
Nie zapinajmy pasów, zostawmy tak, jak jest.
Chcemy siebie więcej, wychodzi coraz mniej…
Po co to wszystko?!
Po co to wszystko?
Sam nie wiem po co to wszystko.