Co tu napisać, może zacznę jak większość ludzi których spotykam w internecie i na żywo „WIOSNO, AH TO TY !” kiedy ona się skończ ? mamy już dość tego śniegu chłodu… Zimo ! wypierdzielaj !!

 

Dobra wstęp jako taki jest :D taki banał ostatnich dni ale chciałam żeby i oficiela zagościła chwilkę na czekoladzie. Co u mnie ? od całkiem niedawna mam pracę, taaak mam pracę ! :) od całkiem niedawna też przeszłam na dietę. Nie mam nadwagi bo przy wzroście 171 waga 67kg. to skrajna, ale jeszcze norma. Mój cel to co najmniej 60 kg.

Wybrałam dietę, która na początku skłania do wieeelu wyrzeczeń ! chodzi o dietę 8-mio godzinną. Polega na 8-godzinnym jedzeniu i 16-to godzinnym poście. Wygooglujcie sobie a doczytacie na czym dokładnie ona polega.

Jeśli chodzi o kondycję duszyczki, to jest w porządku. Osiągnęłam względną stabilizację finansową, względną stabilizację uczuciową, zapanowała harmonia w moim życiu. Jest dobrze, wszystko z umiarem.

 

Wakacje… hmm Teneryfa ? Chorwacja ?

Trzymajcie się cieplutko i nawołujcie wiosny ! bo chyba gdzieś nam po drodze się zgubiła !