Obcując z kobietą, musisz uważać na dwie rzeczy: mówienie i słuchanie. W praktyce polega to na tym, że rzucane od czasu do czasu „no” albo „jak uważasz” albo „tak kochanie” będą ją irytować. I nie ma się czemu dziwić. Rozmawiaj z nią. Układaj zdania, które mają orzeczenie i dopełnienie. Nie przytakuj bezmyślnie, dziel się z nią tym, co myślisz. Mów o sobie. Kobiety wcale nie chcą zawsze i wszędzie mówić tylko o sobie. Lubią też słuchać i potrafią. Są w tym naprawdę niezłe. Oprócz tego, nie traktuj kobiety, jakby była z innej planety. Ona nie jest dziwnym, niezrozumiałym organizmem. Jest bardzo podobna do Ciebie i podejście partnerskie znacznie ułatwi sprawę. Nie bój się pytać, gdy nie możesz pojąć, o co jej chodzi. Najwyżej na Ciebie nakrzyczy. Ale może bardzo to doceni? Zamiast domyślać się, co tym razem myśli i przeżywa, stawiaj sprawę jasno. Komunikuj się z nią wprost.

 

Jeśli decydujesz się na komplementy, wysil się na coś więcej niż wyświechtane „ładnie wyglądasz”. Bądź spontaniczny, wykazuj się inicjatywą, ale pozwól wykazać się także jej. Bądź jej przyjacielem, kolegą i kochankiem. To wcale nie takie trudne!

 

Potrzebuje też wsparcia, podziwu, szacunku i opieki z jego strony. W chwilach kryzysu i słabości mobilizuje ją świadomość, że mężczyzna się o nią troszczy. Potrzebuje jego dyskrecji, cierpliwości, stanowczości i pogody ducha. Dzięki kobiecie mężczyzna odkrywa radość z czystej miłości, która jest nieosiągalna w inny sposób.

 

Człowiek potrafi zniszczyć samego siebie. Dzięki wrażliwości moralnej może jednak odróżniać zachowania, które go rozwijają od tych, którymi krzywdzi siebie i innych. Taka wrażliwość wymaga inteligencji, by rozumieć normy moralne oraz odwagi, by chcieć je szukać. Mężczyźni częściej uciekają od prawdy o własnym postępowaniu. Dojrzałe kobiety nie łudzą się, że wszystkie zachowania są dobre. Boleśnie cierpią, gdy one same lub inni postępują wbrew sumieniu. W rodzinie, szkole, poradni czy szpitalu stykają się z tymi, którzy lekceważyli normy moralne, a teraz są chorzy, zdesperowani czy okrutni. Kobiety potrzebują solidnej formacji sumienia i pomocy roztropnego spowiednika, aby ustrzec się niepotrzebnych skrupułów lub utraty wrażliwości moralnej.

 

 

 

wychowawca.pl