Jak nie teraz, to kiedy. Nagle w wieku 30-tu lat ? usiądę w fotelu przed telewizorem i pomyślę : „mój czas już minął”.

Co ja mam ze sobą zrobić… w jakim kierunku iść… jak się rozwijać… swoje ambicje…

Nie wiem zupełnie nic na temat mojego dalszego życia. Nie wiem co ze sobą zrobić.

Zacząć magisterkę, czy zostawić to wszystko w pizdu i postarać się chociaż o ciepłą posadkę w mundurówkach. Co ja mam ze sobą zrobić. Przeżywam chyba jakiś kryzys ideologiczny. Ale kiedy ten kryzys mnie dopadnie jak nie teraz. Jestem w takim wieku, że muszę się rozwijać… muszę zasuwać do przodu póki czas, później już tendencja spadkowa. Jeśli stoję w miejscu, to wszyscy idą do przodu a tzn, że ja się cofam. Koszmar…

 

 

reszta niech zostanie niedopowiedziana.

życie nie bajka.

idę dumać nad swoją przyszłością i przynajmniej spróbować zrozumieć siebie.