Raz zaryzykowałam otrzymałam wiele miłości, czułości i pomocy. Potrafiłam z tego korzystać, bo czułam to samo – od samego początku do….. czułam to od samego początku.

 

Drugi raz zaryzykowałam, otrzymałam dużo czułości, wsparcia. Nie potrafiłam z tego korzystać – nie poczułam nic.

Na początku ? łapczywa potrzeba czułości. Później coraz więcej błędów, tych samych… wciąż i nadal. Poczułam się produktem, piątym kołem. Moje słowa i dźwięk odbijających się od niego słów. Moje myśli, moje wnioski. Od samego początku ustaliliśmy ważne zasady, myślałam, że Cię nie ograniczam. Miałam wrażenie, że to doceniasz. Wystarczył raz nagięcia zasady, która i tak nie była skomplikowana i trudna do realizacji- już zaczęła kiełkować w głowie. Później kolejne, kolejne. Jesteś dorosły, masz prawo do własnego zdania i czasem na prawdę trzeba powiedzieć stanowcze „NIE”. Te kilkanaście wspólnych dni przekonało mnie o tym, że jako para nie damy rady. Jako przyjaciele od zawsze i na zawsze – tak.

 

 

 

Czasem myślę, że nie będę już potrafiła tak pokochać. show must go on ;*