Archiwum dla Grudzień, 2011

Nie poddawaj się, a osiągniesz to czego pragniesz.

mojej silnej woli nie zniszczy nikt, ani Ty – S ani Ty – M, ani tym bardziej Ty-J. Nie Martw się, będę go pilnowała, jak oka w głowie i nie ze względu na Ciebie, tylko ze względu na siebie – bo tego chcę, chcę być częścią każdego jego dnia- i będę. A Ty ? znajdź sobie kogoś. I pamiętaj ! nigdy się Ciebie nie bałam, nigdy nie wzbudziłeś we mnie kropli strachu, więc i tym razem się Ci nie uda. Od straszenia są duchy – nie Ty. Jedno zdanie, pstryknięcie palcem i znikasz – rozpływasz się jak dym papierosowy w powietrzu.

 

skąd ją czerpię ? od Ciebie :) tak tak… od Ciebie. Dajesz mi spory zastrzyk adrenaliny budzi ona we mnie instynkty, których nie jestem w stanie opisać. Jestem z Tobą, czuję Twój zapach i wraz z nim wciągam w płuca tą nową, lepszą energię.

Jeśli chcesz rzucać mi kłody pod nogi ? śmiało… rzucaj, wreszcie się przecież zmęczysz ja dużo potrafię wytrzymać, nawet nie wiesz jak dużo i uwierz mi- od tej strony mnie nie znałaś i w tych okolicznościach będziesz miała do tego okazję. Nie licz na to, że odpuszczę. Za wiele razy się cofałam, dawałam za wygraną, odpuszczałam. Nie tym razem, ooo nie, ZAPOMNIJ :) Nie będę wykorzystywać Twojej broni, wyciągnę to, co mam najlepsze z siebie – dam Ci uprzejmość, serdeczność, przyjaźń. Obie wiemy, że nie masz za dużego pola do popisu – masz tego świadomość(i to Cię najbardziej boli). Boisz się, więc się kompromitujesz, a ja patrząc na to rosnę w siłę. Nie byłaś do tej pory powodem ani jednej łzy na mojej rzęsie i nie będziesz, ale dziękuję za mobilizację. Twoje nieprzemyślane ruchy są śmieszne i naprawdę, dzięki nim uświadamiasz mi jakim jesteś człowiekiem. Zagrożenie z Twojej strony ? NIE ISTNIEJE, a jeśli już, to z całą pewnością mogę powiedzieć – w Ciebie zwątpiłam już dawno, w niego, nie zwątpię nigdy. Ot co cała odpowiedź :*

 

26.12 załączyła mi się niezniszczalność. Mam w sobie tak wiele siły, że sama bym siebie nie podejrzewała o to, że tyle tego w środku drzemie ;)

; *

ma bramę. Bramę czasu. Wchodzisz do niej słuchając tych utworów. Przenosisz się do miejsca piękniejszego od rzeczywistości. Potrafisz latać. Nie potrzebujesz niczego, bo wszystko masz. Nagle budzisz się w 2011 roku i czujesz że tęsknisz. Więc puszczasz następny kawałek.

święta ;)

siedzę przy lapku i widzę ją na głośniku. Błyszczy, położona napisem do mnie. Co to za napis ? to zwykłe imię w zdrobnieniu. Zwykłe imię, nie ma w nim już nic niezwykłego. Wczoraj dotarło do mnie, że nie działasz na mnie tak jak kiedyś, tak jak 3m-ce temu tak jak 2 lata temu. Gdzieś zniknęło te uczucie, tego już nie ma. Zostały tylko wspomnienia. Dzisiaj żegnam się z Tobą ostatni raz. Sprawy między nami zostały rozwiązane i odpuszczone. Zatrzymaj zdjęcia – to tylko głupi kawałek papieru. Ja zatrzymam obrączkę tę ostatnią. Tamtą, która mi świeci po oczach-wyrzucę. Nie wiem gdzie, nie wiem jak… może pod wpływem impulsu, może przemyślanie ? dlaczego ? pewnie dlatego, że ta budzi we mnie za dużo wspomnień. Wyrzucę ją i nigdy do Ciebie nie wrócę, ani wspomnieniami, ani fizycznie. Tak samo, jak ona zniknie z mojego życia, tak samo Ty. Utoniesz, spłoniesz, znikniesz. Zostanie po Tobie tylko puste miejsce w walizce na biżuterię i puste miejsce w sercu nie ma co, długo tam byłeś. Często dodawałeś sił, często sprawiałeś, że latałam nad ziemią 20 cm :) Ale tego już nie ma. Nie ma już tych motylków, nie ma już drżących dłoni, nie ma szybszego bicia serca, nie ma… Motyle wyleciały, dłonie się opanowały, serce ustabilizowało swój rytm. I ten stan mi się podoba. Nie kieruję się uczuciem, tylko rozsądkiem. Potrafię trzeźwo określić swój stan.

 

Nidy więcej pierścionków, obrączek, grawerowania. Żadnych imion, zdrobnień.

 

Nikomu nie chcę już więcej robić krzywdy, dlatego decyzja jest tak trudna z jednej strony chcę – bardzo chcę nawet nie wiesz jak bardzo…  !! z drugiej boję się, że nie podołam, że nie będę w stanie dać Ci tyle ile Ty oczekujesz i tyle ile sama bym chciała.

Boję się też, że przeze mnie możesz stracić kontakt z niektórymi osobami, którym się to nie spodoba. Mam po prostu dość sprzeciwów… za wiele mnie te ostatnie nauczyły.

Chcę, żebyś był szczęśliwy, nawet nie wiesz jak bardzo chcę, żebyś powiedział : „Kurcze, wiesz co ? jestem naprawdę szczęśliwy !” taki banał, nie ? ale potrafi poruszyć serduszko.

 

 

Kochani ! spokojnej, rodzinnej, ciepłej wigilii. Szczęśliwego Nowego Roku, zero zgrzytów, full miłości i powodzenia w planach które każdy z nas na początku roku sobie stawia. Trzymajcie się cieplutko.

 

Miłość i Pokój ! <3

 

http://www.kiepy.pl/img/21503

! ! !

i masz babo placek.

albo rybki, albo akwarium

 

co z tego ? co jeśli wszystko się popsuje ? jak ten piękny domek z kart po prostu zamieni się w jeden wielki sajgon ? kto to później posprząta ?

 

myśl głupia istoto MYŚL ! i błagam Cię, wymyśl coś sensownego i nie rób nic wbrew sobie, proszę !! nie wbijaj sobie tej szpili kolejny raz, ok ? jesteś głupia, ale nie dasz sobie zrobić znowu krzywdy, mam rację ? OK, TO JESTEŚMY UMÓWIONE, POSTARAJ SIĘ !!

kocham Cię Paulina ;*

łap oddech.

 

 

Ty wiesz gnojku jaka będzie moja decyzja, prawda ? wiesz, bo Ty za dobrze mnie znasz !  za to Cię nie lubię !

redi*, set, GO !

jesteś słaby, jesteś słabiutki… rozumiem – nie umiesz nie potrafisz NIE CHCESZ !

 

zauważ ! nie jestem osobą którą mijasz na chodniku, nie jestem panią która stoi za Tobą w kolejce do kasy, nie jestem człowiekiem który obojętnie przejdzie obok Twojej krzywdy. Łączą nas więzy krwi, jestem przekonana, że każe z nas poświęci ostatnie pieniądze, ostatnie tchnienie by podać rękę i pomóc sobie nawzajem. Tylko dlaczego musimy to wszystko psuć ? dlaczego ?

Strzelasz słowami jak nabojami z rewolweru. Mam wrażenie, że z każdym kolejnym nabojem rośniesz w siłę i stajesz się coraz bardziej pewny siebie. Coraz częściej naciskasz spust i celujesz. Twoja odwaga w oczach i ta posrana pewność w słowie jest strasznie upokarzająca POMYŚL CO SIĘ DZIEJE PO DRUGIEJ STRONIE LUFY.

Po drugiej stronie pewność siebie i poczucie wartości, które do tej pory pozwalało stąpać po ziemi znika. Można to porównać do ognia w zapalniczce. Kiedy odetniemy mu gaz – znika. A Ty właśnie w tym momencie odcinasz mi dostęp do poczucia bezpieczeństwa, którym staram się oddychać. To, co się dzieje w tym momencie wprawia Cię w coraz silniejsze zdziwienie, które powoli przechodzi w zawód o niepojętej głębi. Nie wierzysz, że to się dzieje. Z każdym słowem dociera do Ciebie że to dzieje się naprawdę, kolejna kula wbija się w ciało. Boże, oby ostatnia ! błagam. Jesteś coraz słabsza i słabsza, aż wreszcie padasz w kałuży krwi – chcesz wstać ? nie żartuj ! wiem, to instynkt samozachowawczy, ale musisz go teraz zignorować. Bo po prostu jesteś tylko człowiekiem, daj sobie czas. On rzuca Ci rewolwer przed twarz i wychodzi – tak po prostu wychodzi. Pytania typu – dlaczego strzelał ? dlaczego w moją stronę ? czemu mnie zostawił ? nic tu nie pomogą… Bo to temat rzeka.

Wystarczyła iskra, która tą beczkę prochu zdetonowała – malutka iskierka, która sprawiła, że to wszystko się stało. Wtedy szukasz winy w sobie. Co zrobiłam ? gdzie źle postąpiłam ? nie wiesz co myśleć i najlepiej tego nie robić.

Ale po tym wszystkim pewna jesteś tylko jednego – znasz prawdę, wiesz najlepiej jakim jesteś człowiekiem, co chcesz wnieść w życie i w jaki sposób je „przeżyć”. Dziury po jakimś czasie się zagoją i zostaną tylko blizny będą tym bodźcem, który nie pozwoli zawrócić !! Który zawsze Ci przypomni, że nie chcesz słuchać tych słów po raz kolejny.

jeśli jednak będziesz musiała, to ten śmieszny rewolwerek, który wcześniej tak bardzo Cię zranił, teraz wzbudzi tylko uśmiech na Twojej twarzy. Podejdziesz bliżej i powiesz „strzelaj ! proszę, nie boję się ani jednego Twojego słowa, jesteś za słaby – lepiej porozmawiajmy”. I przysięgam, że tak będzie, wystarczy, że się postarasz ! że postawisz sobie cel i będziesz konsekwentnie do niego dążyć.

Mój cel ? dokończenie studiów, praca- jeśli ktoś czyta mnie regularnie wie, w jakim kierunku chcę iść, SAMODZIELNOŚĆ, po drodze poproszę o miłość – nie oczekuję wiele. Taki malutki naparstek pełen miłości. To moje plany na teraz ! to plany na najbliższe 4 lata.

 

Po tym wszystkim nie jesteś w stanie mnie zdziwić… po prostu nie jesteś w stanie zrobić chyba nic, co by położyło mnie na łopatki. Bo dosięgnąłeś każdego szczytu.

Jak chcesz postrzelać ?  zapraszam na strzelnicę.

 

And you can see my heart beating,
You can see it through my chest,
Said I’m terrified but I’m not leaving.
Know that I must pass this test,
” So just pull the trigger ”

 

boję się, że jeśli Ciebie zabraknie nie będę potrafiła uronić łzy.

„Nawet jeśli nie jest od razu wzajemna, miłość zdoła przetrwać jedynie wtedy, jeśli istnieje iskierka nadziei – bodaj najmniejsza – że zdobędziemy z czasem ukochaną osobę. A reszta jest czystą fantazją”