Archiwum dla Luty, 2011

płacz…

znowu płaczę, znowu łzy skapują mi na poduszkę… i znowu przez tego człowieka !!

znikam, Paulina się zmienia, Paulina wbija sobie nóż w serce….

„… poczułam co to szczęście, tylko szczęście, całe szczęście… ”

jest mi źle, cholernie źle… kurwa mać !!!!

rozjebać się samochodem i mieć spokój … nic już nie ma znaczenia… jest mi przykro, jestem zawiedziona, znowu zamykam się w tym swoim małym świecie, nikogo nie wpuszczam. Popełniam samobójstwo na swojej duszy … ocieka krwią… czy jest ktoś, kto pomoże mi te plamy zetrzeć ? Do kad mam iść ? skąd mam brać nadzieje ?

tęsknota atakuje z 4-rech stron… zabij mnie, nim ona to zrobi, to nic nie boli. Jeśli chcesz mieć święty spokój, zabij mnie !! przybyło świeżych ran…

boję się, że nim zrozumiesz, to będzie już koniec…
„… zanim zrozumiesz jak bardzo kochałeś ją, zanim pobiegniesz kupić czerwone wino ona zapomni świat Twoich rąk…”

„…zanim będziesz próbował odkupić ja za słowa zobaczysz jak na drugim brzegu rzeki spokojnie spokojnie spokojnie stoi z nim…”

„…ona ma siłę, nie wiesz jak wielką, będzie spadać długo, potem wstanie lekko…”

„…umierała długo, teraz rodzi się lekko…”

„…zatańcz ze mną jeszcze raz, otul twarzą moją twarz, co z nami będzie za oknem świt, tak na dobrze mogło być…”

dwie strony medalu.

Raz kocham, raz nienawidzę do granic… poplątanie całkowite.

Siedzę i myślę, co mam zrobić… co zrobić z tym fantem. Mogę to skończyć, ale wiem, że będę żałowała pomimo wszystko. Niestety czasem brak już sił… Chcę się przytulić, ale nie chce wypowiadać tych dużych słów. Może to nie miłość, może to tylko potrzeba czułości ?

Nie wiem co mam zrobić do chuja ! te ostatni dwa m-ce są okropne ! co chwile woja, co chwile kłótnia. Podobno to normalne, podobno się „docieramy”- jak to określiłaś : ) podejrzewam sama siebie o to, że ze strachu jestem z nim i nie nie, nie ze strachu przed nim. Ale ze strachu przed patrzeniem na to co się będzie z nim działo… wiem, że jest twardy, że da radę… ale kurwa, w sumie to chyba coś oznacza ? to, że nie umiem patrzeć na jego cierpienie, współodczuwam…

Jeśli go zostawię, będę miała wolną rękę, ale po co mi to ? wiem, że jeśli powiem, żeby się zmienił, z pewnością to zrobi. Tylko ciekawe na jak długo ?

Chuj, spróbujmy, nic nie stracimy, możemy zyskać… Niech się dzieje wola nieba ?

MIŁOŚĆ I POKÓJ : *

Wszechobecny bałagan ? : )

siedzę ze słuchawkami i raczę moje uszy i duszę dźwiękami, problem w tym, że to nic nie daje ! Niby mnie nie okłamał, ale jednak jakoś nie umiem zaufać… stara się bardzo, podporządkowuje się aktualnie bardzo szybko i bez sprzeciwów-nie poznaję go.

Chcę z nim być jednak po chwili przypominam sobie te wszystkie akcje i się boję… i tak w sumie nawet nie wiem czego. Ostatnio jestem jakaś niespokojna… czuje, że coś się szykuje i może to też w pewnym stopniu potęguje to uczucie.

Chcę jechać na imprezę ! SAMA chce wejść na parkiet i dać ujście tym wszystkim emocjom. Może to mi pomoże ? : ) tak… tak właśnie tego chcę tylko to mi pomoże. Jadę do IMPULSA ! kochana grupo tęsknię za tą nocą integracyjną i żałuję, że musiałam ją tak szybko opuścić. Chyba pojadę sama do Ol-na ale co On na to ? będą pytania czemu ? dlaczego ? po co ? bla bla bla… osz kurwa… w sumie ? nie muszę się mu tłumaczyć. On olał moje prośby w stosunku do niego, więc czemu ja mam się trzymać jego. PFFF ! nie ! zaczynam miec wyrzuty sumienia chociaż nawet jeszcze nie pojechałam- i nie chodzi o to, że go zdradzę(nie mieści mi się to w głowie), tylko o to, że zostawię samego w domu. Ja się będę dobrze bawiła, a on będzie czekał w domu aż mu napisze sms na dobranoc.

w sumie… co ja planuje najpierw trzeba mieć pieniądze na takie wyjazdy. Fakt, że nie mam już legitymacji studenta sprawia, że nie przysługuje mi zniżka 51%. Nie jestem ani studentem ani uczniem : ) czyli moja podróż dużo mnie wyniesie – 16zł bilet w jedną stronę a trzeba wrócić. Zapłacić za jedną noc stancji, kasa na imprezę musi być-wstęp, i alko… ale jeśli uda mi się ich zebrać to będę szczęśliwa, napstrykam im fotek ile wlezie ; ) Ojj robale : ) piekielnie tęsknię

Kamilko, za tekst z Hydrologi ” co on kurwa on nas chce !? ” i Twój tępo wpatrujący się wzrok w mapkę.

Janko, za wizytówkę z wykładów, zdziwisz się ale ją zostawiłam na pamiątkę.

Roberto, nasz mikołaju- palaczu, za Twój zapał do życia i ogromną energię którą doskonale dzielisz między nas wszystkich.

Anetko, za to, że poddałaś się całkowicie moim wariactwom i schizom.

Marcin, za te niecałe 5 minut rozmowy, które doskonale wspominam ! szczera do granic i płynąca z serducha-szanuję to.

i Hugo ! : ) za to, że jesteś naszym Hugiem TYLE ; )

8-nastka Kozy – udana ; )

Moja i Twoja nadzieja.

Dziękuję ! pokłony w pas ; )

Miłość i Pokój :*

Grubson – nie ma nic

mam ją !!

Mam ten zaszczyt trzymać oryginalną i boską płytę Rihanny – ” LOUD ” kolejne moje małe marzenie spełnił… Jest śliczna. I ten dźwięk, coś pięknego nieporównywalne z gównianymi piratami…. każdą z osobna i każdą po kolei słucham. Wszystkie po kolei mają w sobie to „coś” piękna !! balladka Fading… marzyymyyy, odpływamy i napawamy się tym, co ofiaruje nam ta dziewczyna. Balladka i radosna i smutnawa jednocześnie zamknęła w niej dwa skrajne uczucia. Niepowtarzalna, jedyna.

Rihanna

  1. S&M
  2. What’s My Name?
  3. Cheers (Drink to That)
  4. Fading
  5. Only Girl (In the World)
  6. California King Bed
  7. Man Down
  8. Raining Men
  9. Complicated
  10. Skin
  11. Love the Way You Lie Part II

Dziękuję :*

S&M

Kocham tą piosenkę i coraz bardziej urzeka mnie muzyka jaką ta dziewczyna robi ! chce jej oryginalną płytę CHCĘ ! nabrała odpowiedniego charakteru, to mi się podoba. RiRi. Ktoś może powiedzieć-drętwy pop, dance.  Uwielbiam słuchać też Chylińskiej, Bartosiewicz, Varius Max… nawet hip-hop, ze skrajności w skrajność-wieeem. Muzyka płynie we krwi wielu z nas, ale dla mnie ma ogromne znaczenie-to jak narkotyk, jeśli nie zaamplikuje sobie w ciągu dnia odpowiedniej ilości to chodzę naładowana i poddenerwowana.

Niedziela w domu nawet miła, już jestem po obiedzie MNIAM. Tata dał dzisiaj popis swoich umiejętności kulinarnych. Braciszek spięcie z młodą miał… chodzi naładowany. Niech się hajta już ja- chcę na weseleee ! ! Dzisiaj ja i mama wzięłyśmy go na pogadanki. Niech myśli.

Fakt, że S&M to perwera, ale miło słuchaj się jej głosu. Ocenzurowana w 11 krajach ! nie wiedzą co dobre.

Pogoda przepiękna… słoneczko grzeje po pleckach mmm aż miło. Tylko okularki na nos i grzejemy twarz w tych świeżych promieniach. Wyjść na taras zabrać kawę dobrą książkę, albo czasopismo i się rozsiąść wyprostować nogi i czytać… mmm niestety, na takie coś jeszcze za niska temperatura. ale wyobraźcie sobie… RAJ.

lózing kotrol…

ze słuchawkami w uszach  z których dźwięczy wciąż ta sama piosenka  leży na podłodze, zagryza wargi i ociera rozmazany tusz. Czuje, że wszystko przecieka jej przez palce, że traci nad tym kontrole- a nie chce… Czuje, że serce wyskoczy jej zaraz gardłem… nie musi kłaść ręki na klatce żeby poczuć jak szybko i mocno bije. Wystarczy, że zamknie oczy i w zupełnej ciszy zamilknie. Poczuje nie tylko pulsującą klatkę, ale te bicie usłyszy. Dźwięk przepełniony bólem i smutkiem. łzy ciekną jej po skroniach i skapują na jej kochany futrzany dywan. Coraz częściej sięga po kostkę czekolady- i myśli o idiocie, który wymyślił, że czekolada uszczęśliwia. Gówno prawda… podgłasza muzykę, ale bardziej się już nie da… wciąż gra za cicho, wciąż słyszy głosy krążące jej w głowie… chce je zagłuszyć ! !  nie umie :(