dzisiaj już 24.12 ? przez tą pracę i szkołę zupełnie straciłam poczucie uciekającegto mi przez palce czasu… to chyba najprostszy przykład. Pominę już to, że te dwa tygodnie od ostatniego zjadu w strasznie szybko mi śmignęły, a miałam się uczyć-Sesja niedługo do cholery, Obudź się !! Botanika i Klimatologia czekają… a zapału jak nie było tak nie ma. W poniedziałek mam wolne, może uda mi się zmobilizować i przysiąść do książek… Trzeba notatki doprowadzic do ładu i bajzel w głowie- poprawka z botaniki bezlitośnie czeka (ale pierwsza :D) Koło z biologii i wykłady i ćwiczenia, nie będzie tak źle. Ciekawe jak koło z matematyki… u ku*wa, i jeszcze te sprawozdanie z Hydorlogi ! nie nie ! tym razem nie odpuszczę, jak nie pojadę do biblioteki. Na czymś musze do cholerki pracować, nie ? :D co tam jeszcze… aha, te pytania na sesję z botaniki… też leżą na biurku i juź mnie coraz głośniej wołają.

 

Zwariuję od tych kolęd dzisiaj, same kolędy w radiu, bleee…. w ogóle najlepiej bym przespała te święta. Nie nie, w domu wszystko ok i nastrój i "miłość" gorzej ze zgodą wsród domowników, ale drobne spięcia na szczęście. Patologii też nie mam. Choinka już stoi, na dworzu dzisiaj tylko jeszcze przystroic i finito ;) swoją drogą, nie wiem jak ja sie przedrę przez te zaspy. Mam nadzieję, że tata albo Rafał mi pomogą. Prezenty zapakowane, jeszcze będę musiała sie karnąć do sklepu po resztę matriałów do pakowania ;) jedna torebka i dwa papiery WOW :P.

Matko jak mi się nic nie chce, tosz to szoook… dopiero 08:00 ? dzisiaj w pracy do 12:00, ale nie ukrywam, że najlepiej było by, gdybym w ogóle nie musiała przychodzić :) 

 

 

Wesołych i spokojnych świąt !!